Nie lubię dużych imprez, wole małe grono znajomych. Przyjaźń jest dla mnie ważna. Mam sporo znajomych, kolegów, ale tylko dwóch przyjaciół. Nie wystarczy napić się z kimś wódki, to nie takie proste.
Jestem katolikiem ale księdza widuje tylko jak chodzi po Kolendzie.
Czasem robię głupoty zwłaszcza jak przesadzę z alkoholem. Potrafią się przyznać do błędu i ponieść konsekwencje.