Ludzi z ktorymi jest o czym rozmawiac, a na tej stronie jest ich niewielu. . . .
Opis:
Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy. W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie.
Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych. Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć, dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi, łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach. . .
A gdy świat się skończy będę wiecznością dla ciebie.
Stanę się koniczyną w trawie i kroplą wody.
Będę Ci marzeniem, marą, snem i jawą. .
Niebem i ziemią.
Oddechem, wytchnieniem, powietrzem.
Szumem wiatru i ciszą samotności.
Stanę się słowikiem wśród liści,
słońcem wśród chmur.
Będę Ci uśmiechem i łzami.
Kalendarzem, zegarem i godziną.
A gdy czas sie skończy stanę się wspomnieniem zgubnym, bo zabierającym zmysły.
Stanę się dotykiem i czułością.
Dniem i nocą.
Będe muzyką co w duszy gra, kołysanką i rytmem.
Butem i starym płaszczem.
Ciepłym latem i srogą zimą.
Umierającym drzewem i kwitnącym kwiatem.
Zapachem, namiętnością i magią.
Cichą mgłą i silnym deszczem.
Wodą i ogniem.
A gdy ogień zgaśnie
stanę się popiołem dla ciebie.
A potem jak feniks wstanę z popiołów. .
i powiem. . "kocham". .
To powinieneś o mnie wiedzieć:
[. . . ] nikogo nie poznasz dobrze po tym co pisze o sobie, ale po tym jak dobiera słowa. Nikogo nie poznasz po tym jak wygląda. . . nie poznasz jego wnętrza. . . Tak samo jest ze słowami. . . liczy się ich głębia, uczucia i doznania o których mówią. . .